Na zdjęciach widać pierwsze oznaki życia naszego polskiego imbiru. To moment, na który zawsze czekamy z niecierpliwością – gdy z pozornie niepozornego kłącza pojawia się pierwszy zielony pęd.
Część roślin startuje jeszcze w doniczkach, część już w gruncie. Każdy kiełek to kolejny krok w budowaniu uprawy polskiego imbiru i dowód, że ten egzotyczny gatunek może rozwijać się również w naszym klimacie.
Przed nami jeszcze wiele miesięcy pracy, pielęgnacji i obserwacji. Dziś jednak cieszymy się z każdego nowego listka.
Tak właśnie zaczyna się historia tegorocznego Polskiego Imbiru.
